Po 11 latach świadomie i z wielu powodów zrezygnowałam z pracy przy programach budowlanych. Nie sądziłam, że już po 1,5 roku, telewizja ponownie się o mnie upomni.
W życiu tak bywa, że z czasem formuły się wyczerpują, a historie kończą. Choć, jak się okazało w moim przypadku, do niektórych historii dopisuje się po prostu nowy rozdział.
Nawet po cichu nie zakładałam, że moja przygoda z telewizją będzie miała dalszy ciąg. Tym bardziej zaskoczyło mnie zaproszenie na casting do nowego programu. Kilkanaście trudnych przesłuchań, równie dużo zdjęć próbnych i na końcu decyzja, że to właśnie mnie wybrali.
Uwierzcie, to dość zaskakujące dla kogoś, kto z natury nigdy nie próbował wychodzić na pierwszy plan i konsekwentnie unikał kamer jak ognia. Dzisiaj jestem tym podekscytowana. Możliwe, że to jakiś rodzaj zawodowej dojrzałości i szczęścia, że jako architekt, będę robiła całkiem fajne rzeczy. I coś czuję, że podobnie jak ja, bardzo polubicie ten format.
Wkrótce wszystko stanie się jasne.
Nasłuchujcie wieści i trzymajcie za mnie kciuki 🩵